Nadzór inwestorski
Kontroluję etapy, zanim zostaną zakryte, weryfikuję kosztorys i faktury. Płacisz za to, co realnie zrobione — i nikt Cię nie naciągnie. Ty śpisz spokojnie.
Budujesz pierwszy raz? Prowadzę Cię przez całą budowę — od pierwszej rozmowy do odbioru. Tłumaczę po ludzku, kontroluję każdy etap i mówię prawdę, nawet niewygodną. Bo lepiej usłyszeć ją przed budową niż po.
Większość ludzi buduje dom raz w życiu. Druga strona robi to setki razy. Tę nierównowagę łatwo wykorzystać — żebyś przepłacił albo dał się naciągnąć. Moja robota to ją wyrównać.
Pasja rodzi profesjonalizm. Profesjonalizm to jakość. A jakość to luksus mieszkania w domu zrobionym dobrze.
Od kontroli cudzej ekipy po postawienie domu od fundamentów. Wchodzisz na dowolnym etapie — albo oddajesz całość w jedne ręce.
Kontroluję etapy, zanim zostaną zakryte, weryfikuję kosztorys i faktury. Płacisz za to, co realnie zrobione — i nikt Cię nie naciągnie. Ty śpisz spokojnie.
Szybka, konkretna ocena stanu nieruchomości, zanim za nią zapłacisz. Sprawdzam, czy nie kupujesz cudzych problemów i co realnie trzeba będzie naprawić.
Dziennik budowy, odbiory etapów, odpowiedzialność na papierze. Budowa pod okiem osoby z uprawnieniami konstrukcyjno-budowlanymi bez ograniczeń.
Stan surowy, deweloperski albo wybrane prace. Jeden wykonawca, jedna odpowiedzialność, jasne rozliczenie. Nie szukasz winnych między podwykonawcami.
Sztuka nie polega na tym, żeby budować tanio. Polega na tym, żeby wiedzieć, gdzie cięcie kosztów jest mądre, a gdzie wraca do Ciebie po latach.
Zasada jest prosta: oszczędzaj na tym, co widać i da się jeszcze zmienić. Nigdy na tym, co zostaje zakryte na lata. Oszczędność 2 tys. na izolacji potrafi wrócić jako 20 tys. remontu.
Pięć kroków. Wiesz, co się dzieje na każdym z nich, i nie płacisz w ciemno.
Wysłuchuję, co budujesz, gdzie jesteś w procesie i czego się boisz.
Sprawdzam projekt i kosztorys — czy zakres i wycena są spójne i kompletne.
Ustalamy, co robię, w jakim trybie i na czym realnie zaoszczędzisz.
Dziennik, odbiory etapów, kontrola przed zakryciem prac. Reaguję na bieżąco.
Oddajemy dom zrobiony dobrze, z dokumentami w porządku. Bez listy „dorobimy później".
Z budownictwem jestem związany od zawsze i przeszedłem tę drogę przez wszystkie szczeble: od pracownika fizycznego na budowie, przez biuro projektowe, po inżyniera budowy i wreszcie kierownika budowy oraz inspektora nadzoru. Dlatego rozumiem każdą stronę placu — i widzę problem, zanim stanie się kosztem.
Gallardo to nie call center i nie „kompleksowe rozwiązania". To ja, Mateusz, i konkretni ludzie, z którymi się dogadujemy zamiast wojować — bo spięty plac budowy to opóźnienia i koszty, które i tak płaci inwestor.
Najlepiej czuję się tam, gdzie ktoś buduje pierwszy raz i jest zgubiony. Wtedy moja robota ma sens: zdjąć z Ciebie strach, że ktoś Cię oszuka albo że zabraknie pieniędzy w połowie budowy.
Doradzam konkretem, nie przymiotnikami. Wolę pokazać Ci dobrze zrobiony strop, niż napisać, że jesteśmy „liderem na rynku".
Ekipa pracuje dla siebie — szybko i tak, żeby się jej opłacało. Nadzór inwestorski pracuje dla Ciebie. Sprawdzam, czy to, za co płacisz, jest naprawdę zrobione i zrobione dobrze, zanim zostanie zakryte. Najczęściej koszt nadzoru zwraca się na jednej wyłapanej wpadce.
To zależy od zakresu, etapu i wielkości budowy — dlatego nie podaję ceny „z sufitu". Po krótkiej rozmowie i rzucie oka na dokumenty powiem Ci konkretnie, ile to będzie i co dokładnie dostajesz. Bez zobowiązań.
Tak. Przy generalnym wykonawstwie możesz zlecić całość albo tylko wybrane etapy — np. sam stan surowy. Przeglądy techniczne i nadzór też robię punktowo. Powiedz, czego potrzebujesz, a dopasuję zakres.
Rybnik i okolice — do około 50 km. Jeśli nie masz pewności, czy mieścisz się w zasięgu, po prostu zapytaj. Czasem da się to ograć.
Wręcz przeciwnie — to dla takich osób jestem najbardziej potrzebny. Nie musisz znać pojęć ani kolejności prac. Tłumaczę wszystko po ludzku i prowadzę Cię krok po kroku. Od pytań „głupich" nie ma się co krępować — lepiej zapytać przed budową niż żałować po.
Zadzwoń albo napisz. Wysłucham, gdzie jesteś, i powiem konkretnie, jak mogę pomóc. Jeśli nie będę najlepszym wyborem do Twojej sprawy — też to powiem.